Podobało im się u mnie, a Tobie?

niedziela, 28 listopada 2010

Sweterek leży, a ja namiętnie przeglądam bloggi i podziwiam cudnej urody robótki.  Moja córcia ogląda ze mną i już mam kilka zamówień na szydełkowe zwierzaczki wg Bromby, lalki damy Wygodnej . Z potrzeby chwili zamówienie na sweterek dla misia który MISIA ma na imię , poszedł do szkoły na dzień misia i zmarzło mu się.
Kolejne dwie bombki popełniłam, ściślej zrobione tak jak radziła Bogusia  i według mnie dużo lepsze niż dwie poprzednie. Choć tamte też zawisną na choince, pomimo, że niezbyt piękne. Moje ostatnie wydziergane.






niedziela, 14 listopada 2010

Bombowo

Jest :)  pierwsze dwie bombki gotowe. Ciężko mi z początku szło, nici cieniutkie, wprawy brak. Robiłam i prułam, ale w końcu i wzór się zgrał i rozmiar do wypełnienia pasuje. Chyba będzie ciąg dalszy.





Próba generalna na jesiennym bukiecie.


piątek, 12 listopada 2010

Weszłam dziś do pasmanterii aby za guziczkami do sweterka się rozejrzeć. Wyszłam bez guzików, niestety wybór niewielki, za to  z pomysłem na nowe ozdoby świąteczne i materiałami na nie.
Bombek szydełkowych jeszcze nie robiłam.


Sweterek powoli, powolutku rośnie, choć teraz pewnie będzie jeszcze wolniej, gdy do szydełka  się dorwę. Oczka przekręcone to nowość, którą udało mi się opanować, całkiem fajnie to wygląda.
Obym z rozmiarem utrafiła.

środa, 10 listopada 2010

sobota, 6 listopada 2010

****

Dawno temu gdy moja mama dziergała coś na szydełku lub drutach, na pytanie co robi odpowiadała :
Drzwi do lasu :)
Jakeś trzy dekady temu popełniałam wiele robótek.  Potem cieszyłam się, że aby mieć ładny sweterek nie muszę go robić. Teraz wracam  do zapomnianych robótek , nie z konieczności , ale dla przyjemności.