Podobało im się u mnie, a Tobie?

sobota, 20 lutego 2016

ZMĘCZONA MIODOWA


Jakiś czas temu koronki frywolitkowe dla koralików porzuciłam, ale  do czółenka zdarza mi się wracać. 
 Zaczęłam dawno temu serwetkę miodową Renulka, troszkę to trwało nim efekt końcowy mogę pokazać. Robiłam, odkładałam, wracałam z powrotem i znów odkładałam. Poniżej dowód z zamierzchłych czasów, na takim etapie byłam w lutym 2012 roku 





Emotikon wink
W końcu , rzuconą w kąt odkurzyłam , skończyłam na ile nici starczyło. Ostatniego rzędu nie będzie , ale i tak cieszy, i pięknie stół zdobi.





i

15 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. ten jeden rząd pewnie do mojego stołu by pasował, ale i taka jest piekna

      Usuń
    2. Ogrmna fakt ale pranie, krochmalenie i prasowanie mnie przerosło.

      Usuń
  2. Przepiękna, efekt rewelacyjny, więc dobrze że się doczekała. Ja mam na tapecie wiosnę Renulkową i coś opornie mi idzie. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj , przez 4 lata tworzona i tak brakło 1 rzędu, ale jest i cieszy ..
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Warto było ją dokończyć bo efekt jest fantastyczny:) bardzo mi się podoba:) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, jeszcze wykończenie..tzn prasowanie,odginanie pikotek..ale dam radę

      Usuń
  4. Piękna serweta. Gratuluję wytrwałości w supłaniu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudnie się prezentuje. I fajnie, że złapałaś za czółenka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna,niesamowity efekt,podziwiam za supłanie,warto było wrócić i dokończyć.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiem jak mozolnie sie nią robi mi zostały jeszcze dwa ostatnie rzędy i opornie idą .Gratulacje

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiem jak mozolnie sie nią robi mi zostały jeszcze dwa ostatnie rzędy i opornie idą .Gratulacje

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :))) Jest dla mnie najpiękniejszym wyróżnieniem :)))