1

Korzystam ze znaku towarowego „Drzwi do lasu” dzięki uprzejmości Pani Bogumiły Zdanowicz, prowadzącej działalność w zakresie wytwarzania biżuterii.

2

Zapraszam do zapoznania się z jej twórczością pod adresami:

4

Witam serdecznie. Jeśli serfując w sieci trafiłaś właśnie tu, to znaczy, że jak ja interesujesz się frywolitką i koralikami. Jeśli jesteś zainteresowany/a zostaw ślad w komentarzach. Zapraszam do bezpośredniego kontaktu ze mną: zgraynka@gmail.com.

czwartek, 13 grudnia 2012

Choinki filcowe

Takie obrazki całkiem przypadkowo udało mi się zrobić.
 Zdjęcia robione komórką, w ostatniej chwili, już zapakowanych 
i spakowanych choinek, ale chciała uwiecznić moje  pierwsze tego typu prace.











poniedziałek, 10 grudnia 2012

W srebrzystych szarościach

Powstał jakiś czas temu jako próba przeplatanej frywolitki. Ambitnie wzięłam się za wykańczanie masy zaczętych , w połowie porzuconych lub nie wykończonych projektów.  Na ile mi zapału starczy zobaczymy ;-) Przewrotnie pociesza mnie , gdy czytam na innych blogach , że nie tylko ja tak mam . 
Pierwsza skończona biżuteryjka  poniżej.



niedziela, 9 grudnia 2012

choinek ciąg dalszy

Za oknem śnieg sypie , a u mnie śnieżynki i białe choinki.








czwartek, 6 grudnia 2012

Co raz bliżej święta.......

Szyję z pomocnikami filcowe zawieszki, troszkę już tego powstało, troszkę się rozdało, ale najważniejsze, że  przyjemność sprawia .








To ja Ulcia córcia mamusi, ja też pomagałam.

Pierwszy wpis mojej córci i pierwsza  choinka 



sobota, 1 grudnia 2012

Świątecznie

Od miesiąca choinki produkuje, nie sama i nie jest to  mój  pomysł. Jednak w jakiejś mierze do wykonania 150 takich cacek się przyczyniłam. Na szczęście finito bo pod koniec nie było to tak przyjemne jak na początku.  Za to jest  satysfakcja , bo cel szczytny.










Czapka nie bardzo mi pasowała i wykonanie  nie do końca było zadowalające , do tego rozmiar troszkę zbyt duży, więc jest mniejsza i wreszcie prezentuje ją właścicielka. Tak to bywa jak się nie ma wprawy, a ja za ciosem idę i kolejną czapkę robię .




niedziela, 4 listopada 2012

W oczekiwaniu na zimę

Zimno się zrobiło, nawet śnieg w październiku mieliśmy. Czapkę z effcinego przepisu ( opis czapkidla córci popełniłam, teraz szyjogrzej do niej dorabiam . Córcia zadowolona , a to najważniejsze.




niedziela, 28 października 2012

Jesienne liście

Frywolitkowo cieniutko, czasu mi notorycznie i systematycznie brakuje , więc choć wisior jeszcze nie skończony ...... już prezentuję .Jakieś anioły powstały, ale zniknęły błyskawicznie,  obiektyw ich nie zobaczył, niestety.




Czas ucieka niepostrzeżenie, jesień zawitała, a w tym roku piękna, słoneczna kolorowa. Z córcią zachwycamy się barwami na ile czas pozwoli.





Liście na niedzielnym spacerze zebrane przerobiłyśmy na bukiety 







Na 1 listopada na  cmentarz wieniec na znicz powstał







jesień w parku , przyznacie, że piękna